Suknia slubna

 

SUKNIA JAK ZE SNÓW

Marzenie o bajkowej sukni slubnej, które uczynia z nas jedyna w swoim rodzaju ksiezniczke mialysmy jako male dziewczynki prawie wszystkie. Mialo byc bialo, z tiulami, krysztalami, falbanami, wymarzony ksiaze mial padac nam do stóp razony naszym nieziemskim urokiem, a goscie mieli nie móc oderwac od nas wzroku. I koniecznie, ale to koniecznie mialysmy miec do tego brylantowy diadem i cudowne loki po pas.
Z biegiem lat jakos ta wizja ulegala modyfikacji – byc moze sklanialysmy sie ku odslaniajacej nieziemskie nogi Stephanie Seymour kreacji z teledysku November Rain lub tez ku minimalistycznym projektom awangardowych artystów?
Jedno jest pewne – zaraz po tym, jak ochlonelysmy po zareczynach i przestalysmy czesciej, niz raz na kwadrans wpatrywac sie w blyszczacy nowoscia zareczynowy pierscionek, a zaczelysmy myslec o planowaniu Wielkiego Dnia, pojawila sie od dawna pielegnowana wizja Tej sukienki.
Majac ja przed oczami najpierw wertujemy papierowe i wirtualne katalogi, selekcjonujac projekty pod katem podobienstwa do naszego idealu; duzo wyjasnia równiez komputerowy program do wizualizacji wybranych modeli na wlasnym zdjeciu (który wkrótce pojawi sie i na naszej stronie); potem z wypiekami na twarzy i przepisana nazwa udajemy sie do salonu. Gdy sprzedawczyni podaje nam z wieszaka wybrany model, niemal dostajemy dreszczy z wrazenia, po krótkiej gimnastyce – kto by pomyslal, ze to tak trudno zalozyc! - uwaznie ogladamy sie w lustrze i...
Kazdej z nas zycze, by zobaczyla wówczas spelnienie swojej od dawna pielegnowanej wizji. Niestety, zdarza sie to dosc rzadko. Czesto suknia sama w sobie nadal wydaje sie bardzo piekna, ale wygladamy w niej... albo jak przebrane, albo niezgrabnie, albo ciezko, albo...
Jak wiec dobierac suknie, by w lustrze zobaczyc zjawiskowa kandydatke na panne mloda robiaca niezapomniane wrazenie?
Na szczescie sa pewne uniwersalne zasady umozliwiajace wstepna selekcje sposród morza modeli, którymi zasypuja nas producenci.
Najpierw przyjrzyjmy sie w miare obiektywnie swojej sylwetce. Musimy ocenic kilka parametrów – wzrost, proporcje, jej wady i zalety. Odpowiedzmy sobie na pytanie, co chcemy ukryc, a co podkreslic? Jaki efekt uzyskac? Suknia moze bardzo silnie zmienic wrazenie proporcji sylwetki, dlaczego wiec nie skorzystac z jej mozliwosci?
Zacznijmy od wzrostu. Wzrok ma tendencje do podazania wzdluz linii, dlatego niewysokim kobietom kilka dodatkowych centymetrów wizualnie dodadza linie pionowe – trójkatne wyciecia góry dekoltu, widoczne zaszewki na fiszbinach gorsetu, pionowe plisy i zdobienia spódnicy. Dobrze komponuja sie suknie z niewyraznie zaznaczona granica pomiedzy spódnica i gorsetem lub wrecz jednoczesciowe – dobrze jest uniknac przeciecia sylwetki pozioma linia na wysokosci bioder. Jesli nie odpowiada nam wrazenia, jakie robi suknia o jednolitej fakturze na calej dlugosci, lepiej jest wybrac model, który posiada zdobienie nieco powyzej talii – wstazke lub ozdobna lamówke pod biustem.
Zgodnie z tym zalozeniem osoby wysokie, które chca sprawiac wrazenie nizszych, powinny szukac modeli z duza iloscia linii poziomych – czesto dobrze sie prezentuja w sukniach z calkowicie odkrytymi ramionami i mocno zaznaczona granica pomiedzy gorsetem a spódnica. Dla takich osób wprost stworzone sa suknie o odmiennych kolorach dolnej i górnej czesci. Nie musi to byc zestawienie bardzo kontrastowe, jak modna swego czasu czerwien z biela; równie dobry efekt osiagniemy, siegajac po modele kremowo – brzoskwiniowe czy nawet uszyte z tego samego materialu, gdzie jedna czesc jest na przyklad pokryta gestym haftem lub koronka w innym odcieniu.
Jezeli juz wiemy, czego sie trzymac odnosnie wzrostu, czas na wymodelowanie sylwetki. Ogólna zasada polega na uwzglednieniu faktu, iz swiatlo podkresla i przyciaga wzrok patrzacego. Dlatego bardzo blyszczacych – czyli odbijajacych je – tkanin nie stosujemy w miejscach, które chcemy ukryc. Jezeli wolalybysmy, by biodra czy brzuch wygladaly na nieco wezsze, zwrócmy uwage, by spódnica byla raczej matowa, troche bardziej sztywna i delikatnie dopasowana – wówczas unikniemy tego, ze material ukladajac sie na nie do konca lubianych przez nas okraglosciach bedzie lsnil na ich krawedziach, jeszcze bardziej je uwypuklajac i podkreslajac. Nie dajmy sie tez nabrac tym, którzy twierdza, ze niechciane faldki znikna pod góra tiulowych marszczen – owszem, znikna, wraz z jakimikolwiek proporcjami. Takie suknie dodaja uroku kobietom z drobnymi ramionami i waska talia, które ewentualnie maja cos do ukrycia na wysokosci bioder i ud.
Z kolei osoby o masywniejszej górze ciala – ramionach, szyi i biuscie – i szczuplejszych nogach i biodrach, powinny kierowac wzrok obserwatorów raczej na dolne partie, unikajac zdobien na gorsecie i omijajac modele z haftami krysztalkami, koralikami, falbankami w górnej czesci kreacji. Niekoniecznie powinny zakladac suknie z cieniutkimi ramiaczkami typu spaghetti, które przez kontrast jeszcze bardziej poszerza im barki i podkresla te czesc ciala – lepsze beda ramiaczka szersze. Moga za to pozwolic sobie na fantazyjne ozdoby spódnic – koronki, hafty, wielowarstwowe upiecia tiuli, koronek czy cekiny znakomicie beda sie na niej prezentowaly.
Osobom o masywnej budowie sylwetki lekkosci doda wybór matowej, dosc dopasowanej, ale nie obcislej kreacji z delikatnymi, lejacymi elementami – powlóczysta warstwa spódnicy czy rekawami.
Drazliwa kwestia dla wielu z nas jest wielkosc biustu – swoja droga to ciekawe, ze malo która kobieta jest z niej zadowolona... na szczescie i to da sie w duzym stopniu skorygowac za pomoca doboru odpowiedniego modelu sukni. Te z nas, które narzekaja, ze zbyt duzy biust obciaza im sylwetke, powinny sie decydowac na gladki gorset bez zdobien na jego wysokosci. Dobrze sprawdzaja sie modele z wykonczeniem dekoltu w ksztalcie litery V. Wazna kwestia jest tutaj wybór biustonosza – nie dajmy sobie wmówic, ze gorset sukni sam poradzi sobie z jego utrzymaniem. Nawet jezeli mu sie to uda, to ksztalt, jaki nada piersiom, bedzie daleki od doskonalosci.
Innym rozwiazaniem dla pan, które moga sie poszczycic duza róznica obwodów miedzy biustem a talia jest wybór sukni, która ma bogate zdobienie w okolicy tej ostatniej – odwróci ono uwage od samego biustu, a nada sylwetce niezwykle kobiecy ksztalt klepsydry.
Jakie w takim razie suknie powinny wybierac kobiety, które wolalaby, aby ich biust wgladal na wiekszy? Moga przebierac w bogactwie zdobien na gorsecie, najlepiej tych przestrzennych – marszczen, falban, ale i koronek, koralików i aplikacji, przy czym te blyszczace sprawdza sie duzo lepiej od matowych.
Jaki styl nam odpowiada – tradycyjny, nowoczesny, romantyczny, dziewczecy, wyrafinowany? Jesli juz opracowalysmy liste wytycznych dla sukni, która bedzie idealnie nadawala sie dla naszej sylwetki, czas odpowiedziec sobie na to pytanie. W tej kwestii mozemy sobie pozwolic na wieksza dowolnosc; bardziej jest to kwestia wlasnego samopoczucia, niz ogólnych zasad. Przyjmuje sie wprawdzie, ze wysoka osoba o bardzo masywnej sylwetce nie wyglada najlepiej w dziewczecej sukience z podniesiona talia usianej stokrotkami, a malenka, filigranowa panna mloda ginie w barokowo zdobionej kreacji, ale w tej kwestii zazwyczaj intuicja podpowiada nam prawidlowo.
Uzbrojone w wiedze na temat sukni teoretycznie idealnej udajemy sie na kolejna wizyte do salonu. Zadajemy fachowe pytania i wiemy dokladniej, czego szukac. Co jednak, gdy w wybranej w ten sposób sukni czujemy sie... rozczarowane? Moze warto wrócic do pierwszego mierzonego modelu, moze poszukac innych?
Przeciez nawet najdokladniejsze rady nie oddadza wszystkich indywidualnych róznic w budowach damskich sylwetek, a juz z pewnoscia nie opisza bogactwa niuansów, na które kazda z nas zwraca uwage oceniajac swoje odbicie. Latwiej jest to zrobic z profesjonalnym konsultantem, który potrafi obiektywnie doradzic, ale i tak ostateczna decyzja zalezy od subiektywnego odczucia przyszlej panny mlodej. Dlatego nawet najlepsza wiedza moze pomóc, ale nie uchroni nas czesto przed dlugim rajdem po sklepach w poszukiwaniu sukni na Ten Dzien.